Jak rynek reaguje na te zmiany? Jaki będą miały wpływ na planowanie operacyjne oraz koszty usług e-commerce?

 

To bardzo istotne kwestie. Rynek reaguje obecnie z ostrożnością, choć skala nadchodzących zmian wskazuje, że są one w dużej mierze nieuniknione.

Regulacje te wpłyną nie tylko na dostępność pracowników, lecz przede wszystkim na wzrost kosztów operacyjnych firm transportowych, co bezpośrednio przełoży się na wyższe koszty realizacji dostaw. W tym kontekście utrzymanie oferty dostaw ekspresowych będzie wiązało się z dodatkowymi nakładami, m.in. na koszty pracownicze, infrastrukturę przeładunkową czy zaplecze operacyjne.

Jednocześnie coraz częściej prognozuje się konsolidację rynku. Wymagające warunki operacyjne mogą okazać się barierą dla mniejszych przedsiębiorstw, co w konsekwencji może ograniczyć dostępne moce przewozowe. Część mniejszych przewoźników prawdopodobnie zdecyduje się na współpracę z większymi podmiotami lub zostanie przez nie przejęta.

Dodatkowym wyzwaniem dla przewoźników z krajów UE będzie rosnąca konkurencja ze strony firm spoza Unii, których odmienne regulacje krajowe i niższe koszty funkcjonowania mogą zapewniać im przewagę cenową nad przedsiębiorstwami europejskimi.

 

Jaki wpływ na współpracę z klientami będą miały te zmiany, w kontekście lekkiego transportu?

 

Wpływ na rynek e-commerce będzie istotny. Jako przewoźnik międzynarodowy będziemy zmuszeni do rewizji obecnie obsługiwanej siatki połączeń oraz aktualizacji kosztów realizacji poszczególnych tras. Wynika to z dalszego wzrostu kosztów działalności. Już od 2022 roku Pakiet Mobilności znacząco zmienił ekonomikę transportu międzynarodowego, a kolejne etapy regulacji wprowadzają dodatkowe obciążenia, które mogą przyspieszyć konsolidację rynku, ale także zwiększyć ryzyko rozwoju szarej strefy.

Po stronie operacyjnej należy uwzględnić koszty związane z zakupem i montażem inteligentnych tachografów G2V2, ich legalizacją, wdrożeniem systemów do zdalnego poboru danych, a także szkoleniami kierowców i pracowników operacyjnych z zakresu obsługi urządzeń oraz przepisów dotyczących czasu pracy.

Kluczową zmianą będzie objęcie kierowców pojazdów do 3,5t przepisami rozporządzenia (WE) nr 561/2006, co wprowadzi sztywny reżim czasu jazdy, przerw i odpoczynków. W praktyce oznacza to istotne ograniczenie elastyczności w planowaniu tras i dostaw. Może dojść do sytuacji, w których kierowca będzie zmuszony przerwać jazdę kilkadziesiąt kilometrów przed miejscem docelowym lub w obszarze miejskim, co w transporcie lekkim, obsługującym zróżnicowane i często punktowe lokalizacje, stanowi poważne wyzwanie operacyjne.

 

Szczególnie niedoszacowanym problemem są w mojej ocenie, odpoczynki tygodniowe. Dotychczas moment ich rozpoczęcia nie miał kluczowego znaczenia operacyjnego, natomiast od lipca 2026 konieczność stosowania cyklu sześciu kolejnych okresów 24-godzinnych znacząco wpłynie na ciągłość pracy pojazdów. Przełoży się to m.in. na dodatkowe koszty noclegów, konieczność precyzyjnego planowania dojazdów do miejsc odpoczynku oraz okresowe wyłączenia pojazdów z pracy.

W sektorze e-commerce i transportu ekspresowego będzie to miało bezpośredni wpływ na dostępność usług i czasy dostaw. W efekcie przewoźnicy będą musieli zmierzyć się z dodatkowymi wyzwaniami organizacyjnymi, wzrostem kosztów oraz presją na rynek pracy.

Konsekwencje te odczują również zleceniodawcy w postaci wyższych stawek i potencjalnie dłuższych terminów dostaw, co ostatecznie przełoży się na doświadczenie klienta końcowego.

Poza tym rynek może ulec dalszej konsolidacji, z rosnącą rolą dużych i średnich operatorów oraz nowymi modelami współpracy, przy jednoczesnej presji konkurencyjnej ze strony firm spoza Unii Europejskiej.