Co dalej z „lekkim” transportem po zmianach od 1 lipca 2026?

 

Pakiet Mobilności wprowadził spore zawirowanie na rynku transportowym od momentu jego implementacji w 2020 roku. Szczególnie istotne były zmiany, które weszły od 2022 roku i do dziś budzą wiele emocji. 

W 2026 roku wchodzą w życie przepisy, które dotykają transportu „lekkiego”, czyli pojazdów o DMC 2,5t do 3,5t.

Wprowadzi to konieczność montażu inteligentnych tachografów G2V2 i rejestrowania czasu pracy zgodnego m.in. z Rozporządzeniem 561/2006 WE, co znacząco wpłynie na procesy operacyjne firm transportowych, a dalej na ceny usług oraz czas wykonywania usługi transportowej.

O konsekwencje dla branży i odbiorców spytaliśmy naszych ekspertów którzy na co dzień zarządzają flotą do 3,5t.

 

Jakie wyzwania w operowaniu flotą busów stworzy konieczność wprowadzenia tachografów?

 

Jako grupa Transbed&Strada prowadzimy flotę 50 pojazdów o DMC do 3,5t, w większości współpracując na stałych liniach z dużymi kontrahentami z branży e-commerce. Planowane zmiany będą stanowiły istotne wyzwanie organizacyjne zarówno dla koordynatorów transportu, jak i dla samych kierowców.

Nowe regulacje wpłyną nie tylko na sposób planowania i realizacji operacji logistycznych, ale także przełożą się na wzrost kosztów po stronie przedsiębiorców i kierowców.

Dostosowanie się do przepisów będzie wymagało dodatkowych formalności, szkoleń oraz inwestycji, co w konsekwencji może wydłużyć czas realizacji dostaw i zwiększyć ich koszt.

Ostatecznie skutki tych zmian odczuje również konsument końcowy, dla którego ceny usług transportowych i kurierskich mogą wzrosnąć. Ponadto w dłuższej perspektywie konsolidacja rynku, szczególnie w segmencie mniejszych przedsiębiorstw, wydaje się być nieunikniona.

Zacznijmy od podstaw. Montaż inteligentnych tachografów drugiej generacji (G2V2) w pojazdach o DMC od 2,5t do 3,5 t wykorzystywanych w transporcie międzynarodowym to nie tylko kwestia kosztu samego urządzenia. To również złożona operacja logistyczna, wymagająca odpowiedniego zaplanowania czasu na montaż, legalizację tachografu oraz przygotowanie kierowców do pracy w nowym reżimie prawnym.

Niezbędne jest nie tylko przeszkolenie kierowców z obsługi tachografu, ale także zapoznanie ich z zasadami wynikającymi z rozporządzenia (WE) nr 561/2006.

 

Rynek […] reaguje zbyt wolno na te rewolucyjne zmiany

 

Kierowcy pojazdów do 3,5t dotychczas nie byli objęci specjalistycznymi szkoleniami w tym zakresie i często nie mieli żadnego doświadczenia w pracy z tachografem. Dodatkowym elementem całego procesu jest konieczność wyrobienia kart kierowcy oraz dostosowania procedur wewnętrznych firm do kolejnych obowiązków ewidencyjnych.

Rynek dopiero powoli przygotowuje się na zmiany w kontekście montażu i uruchomienia tachografów w busach. Z naszej perspektywy reaguje zbyt wolno na te rewolucyjne zmiany.

 

Czy te zmiany mogą utrudnić pozyskanie i utrzymanie kierowców?

 

Tak, zdecydowanie. Niestety branża już zmaga się z niedoborem pracowników, a nowe obowiązki formalne mogą pogłębić ten problem.

Do tej pory od pracowników wymagano doświadczenia w kierowaniu pojazdem o DMC do 3,5t, czyli prawa jazdy kategorii B. W tym roku sytuacja diametralnie się zmieni, kierowca będzie musiał ponieść koszt wyrobienia karty kierowcy, co w przypadku osób, które dopiero planują „spróbować swoich sił” w transporcie międzynarodowym, może być odstraszające.

Po drugie, kierowca będzie musiał przejść szereg dodatkowych szkoleń stanowiskowych związanych z obsługą tachografu, czasem pracy wg Rozporządzenia 561/2006 WE, co przy dużej rotacji może nastręczać problemów organizacyjnych.

Nowe regulacje oznaczają również zmianę codziennych realiów pracy kierowców. W czasie wolnym nie będą oni mogli swobodnie przemieszczać się pojazdem, co ograniczy dotychczasową elastyczność, jaką oferował transport lekkim taborem. Przy specyfice tej pracy, obejmującej ograniczoną przestrzeń do funkcjonowania oraz konieczność planowania postojów i zakupów w określonych lokalizacjach, zmiana ta może być odczuwalna.

Dodatkowo należy spodziewać się większej intensywności kontroli drogowych, co również wpłynie na komfort wykonywania zawodu. W połączeniu z rosnącą presją regulacyjną sytuacja ta może przełożyć się na większą rotację pracowników oraz utrudnienia w pozyskiwaniu nowych kandydatów do pracy w tym segmencie.